Wells fargo online podnikání http://lekarnuonline.com/ formulář souhlasu rodičů lékařské

Reklama:

GRY MMO 3D
GRY MMO 2D
GRY MMOFPS
GRY SPORT MMO
RACING MMO
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 58,379
Najnowszy Użytkownik: ~Aileenbxr
Ostatnie Artykuły
Naviage
Shadowland Online
TransForce
LaYa Online
Krew Bogów


Continent of the Ninth - Pełna Recenzja - Część II

Część I Recenzji

Szaman z drugiej strony jest naprawdę niezwykłą klasą. Nie mogą zadawać ani brać na siebie zbyt wysokich obrażeń, ale specjalizują się magią o obrażeniach obszarowych. Ich sprzęt wprawdzie daję im możliwość posługiwania się orężem jak wojownicy, lecz szybkość ataku szamana jest dość wolna, więc przechodzenie do walki wręcz zalecanie jest tylko, do przeciwników bardzo powolnych bądź odpornych na magię. Klasa ta posiada katastrofalnie daleki zasięg i zakres czarów, lecz posiadają one bardzo długi czas odnowienia a bardzo powolne cząstkowe animacje znacznie utrudniają zadawanie ciągłych obrażeń, przeciwnikom podczas starć Player Versus Player. Naprawdę dobry Szaman będzie musiał wykorzystać wszelakie tarcze do obrony przez obrażeniami, mechaniki unikania ciosów, którą oferuje gra oraz perfekcyjnie wykonywanych kombinacji ciosów, aby odblokować pełny potencjał tej klasy.

Każdorazowo wybierając klasę, którą będziemy się posługiwać, szukać będziemy stylu walki, który najlepiej odpowiada naszym gustom. Na poziomie 20 będzie można awansować na wyższy stopień wtajemniczenia własnej klasy i poznać dedykowany nowy styl, który może zwiększyć skuteczność naszego stylu w grze. Jak już wspomniałem we wstępie, podstawy gameplay’u nie będą niczym, czego już wcześniej nie doświadczyliście. Aby wykonać misję wchodzimy do specjalnego holu, który oferuje nam wejścia o różnych poziomach trudności: normalne, ciężkie, bardzo trudne i mistrzowskie, lecz każdy poziom będzie odblokowywany odpowiednio po ukończeniu poprzedzającego go łatwiejszego stadium.

Na początku, gra nie oferuje nam nic nadzwyczajnego, nie więcej niż przejście z punktu A do punktu B, zabijanie hord zmutowanych bestii po to, aby naliczały się do puli, jaka potrzebna jest by wykonać zadanie. Wraz z momentami, w której gra wydawała się postępować do przodu, zacząłem powoli odnajdować elementy prawdziwej przygody i zabawy. Jedna z późniejszych misji wymagała ode mnie obrony kluczowych punktów w mieście położonym nieopodal plaży od rozwścieczonych, zalanych krwią syren i plugawych krabów. Wieże miały określoną ilość punktów zdrowia, moby szybko pojawiały się na mapie i dzieliły na mniejsze grupki, które owe punkty zdrowia zbijały z zawrotną prędkością, i jako szaman stawiający opór tym hordom byłem zmuszony do przemyślenia nad każdą użytą umiejętnością AoE ze względu na ich długi czas odnowienia. Musiałem, więc zmaksymalizować zadawane obrażenia po to żeby utrzymywać mobki jak najdalej od wieży a przy tym pozostawiać pasek zdrowia nietkniętym. Zadanie to na poziomie eksperta wydawało mi się niemożliwym do wykonania a po skonsultowaniu tego z innymi graczami było niczym w porównaniu do poziomu mistrzowskiego – było to zdecydowanie najtrudniejsze zadanie, na jakie natknąłem się podczas całego czasu spędzonego w grze(nie licząc oczywiście walk PvP). Jest to dobry czas na to, aby wspomnieć o małym fioletowym pasku furii, który napełnia się energią znajdujący się nad awatarem naszej postaci w lewym górnym rogu. Gdy pasek jest pełny, można z niego skorzystać, co zapewnia nam drastycznie zwiększone obrażenia i szybkość ruchu oraz ataku. Bez eliksirów, które natychmiastowo pozwalają wypełnić ten pasek, nie byłbym w stanie sam powstrzymać fali nacierających syren i krabów. Mogę szczerze powiedzieć – solowanie tej misji na poziomie 14 było na równi niebezpieczne i trudne jak niektóre z wyzwań stojących przed mną w Guild Wars – i owszem od tamtego czasu nie czułem na karku takiego dreszczyku emocji i takiego ciśnienia w grze online.

Innym ciekawym zadaniem podczas wykonywania pewnej instancji był pościg za łowcami - sługami Hannamana, których rzekomo miałem ocalić. Choć nie było ono trudne, gdyż sami myśliwi nie byli kluczem do mojego sukcesu, zadanie to dawało poczucie pilności, a zabawa w Continent of the Ninth® staje się bardziej ekscytująca, kiedy mamy poczucie presji, która daje nam motywację do tego, aby zabijać naszych wrogów stosując wszelkie, oferowane przez grę sposoby. Uruchamiając każde podziemia, na naszych ekranach ukarze się licznik, który będzie nam oznajmiał o naszych postępach w grze, między innymi: ilu wrogów już zabiliśmy, naszych umiejętności bojowych wykorzystywanych przez nas podczas walki, naliczana będzie również ilość sekwencji naszego combo a także czas, jaki poświęciliśmy na wykonanie instancji – pod koniec przydzielona zostanie nam ranga, będąca oceną sumaryczną czynników podanych przeze mnie powyżej. System ten przypomina gry z serii Cabal. Po ukończeniu danej instancji, w zależności od otrzymanej oceny będziemy nagradzani przedmiotami – losując je z magicznych pudełek, to dawało mi motywację do tego, aby dać z siebie wszystko, sprawdzić swoje umiejętności a przede wszystkim uzyskać jak najlepsze przedmioty.


Pod koniec naszych zmagań w instancji dostaniemy dwa klucze, które otwierają dwie spośród kilku skrzyń. Jest to jeden z wielu powodów, dla którego bardzo opłaca się wykonywać dungeon’y w zorganizowanej drużynie oraz z przyjaciółmi, co znacznie przyspiesza czas ich wykonywania. Grając zgraną paczką, mamy większą szansę, że zdobędziemy przedmiot przydatny któremuś z członków naszego party, co pozwala nam na szybki handel, bądź wymianę, – co znacznie przyspiesza rozwój naszej postaci.


Jednym z głównych zarzutów, które chciałbym podnieść przeciwko grze Continent of the Ninth® jest trudność poszczególnych instancji, która, nie wydaje się skalować wprost proporcjonalnie do ilości członków w drużynie. Jadąc całą grę solo, będziemy mogli doświadczyć iście epickich pojedynków, w szczególności podczas end-game’owych walk z bossami. Kontrastuje to z tym, że podczas teamplay’u traciłem poczucie hardcor’owej rozgrywki, gra nagle przestała ode mnie wymagać, nie była już wyzywająca a sama rozgrywka tak wciągająca, – ponieważ nie musiałem już kombinować. Mój znajomy określił to zjawisko, jako ucztę fragołapów, mającą na celu udowodnienie innym; jak dużą część mobków jesteśmy w stanie zkillsteal’ować by otrzymać największą premię do zabójstw. Mam nadzieje, że moje słowa zostaną dostrzeżone i oczekiwane zmiany, – czyli podniesienie poziomu trudności dla instancji drużynowej zostaną wniesione w najbliższych patchach czy też już w OBT. Gra jest niesamowita, ale tylko wówczas, kiedy wymaga od gracza skupienia i stawia przed nim wyzwania a nie zmusza do biernego i bezmyślnego naparzania palcami po klawiaturze.


Choć moja przygoda z ową grą ograniczyła się tylko do klawiatury – nie do PAD’a, byłem w stanie płynnie i bezproblemowo używać swoich szamańskich umiejętności. Nie wiem czy wszyscy, którzy będą czytali ową recenzję zdają sobie sprawę z tego, że gra ta kończy z systemem auto – zaznaczania naszych przeciwników i wdraża system, w którym to my będziemy namierzać cele, co również oznaczać może to, że będziemy mogli nie trafić naszymi atakami czy też całym combem. Mimo to uznałem, że ataki z wyskoku, spamowanie umiejętnościami oraz tworzenie epickich combo’sów wychodziło mi bardzo wzorowo ;D


Na pierwszy rzut oka nie musi wydawać się to oczywiste, ponieważ rozgrywka wydaję się być dosyć powolna, zanim odblokuje się kluczowe czary i umiejętności, ciężko będzie nam skutecznie powstrzymywać od agresji zastępy krwiożerczych bestii. Jednak już mniej więcej w granicach dziewiątego poziomu naszej postaci, gdy wejdziemy w posiadanie kilku umiejętności, przechodzenie od ataku do ataku stanie się dużo prostsze i łatwiejsze. Nabijanie comba 50+ będzie już dla nas czystą formalnością - niezależnie od klasy postaci, którą gramy.

Kolejną przypadłością zauważoną przeze mnie jest to, że gdy bezwiednie zaczynamy naszą sekwencję combo’sów – nasza postać zaczyna wychodzić nam spod kontroli – rage’ując. Wiele umiejętności spowoduje to, że nasza postać będzie lecieć do przodu bez jakiejkolwiek możliwości odstąpienia od akcji (animacje są bardzo długie), wśród takich umiejętności znajduje się „Rolling Stomp” – skill podczas użycia, którego szaman zaczyna się toczyć z zawrotną szybkością, po czym docierając do celu rozwija się tworząc kopnięcie z fali uderzeniowej. Jest to zazwyczaj bardzo dobre rozwiązanie w większości sytuacji, natomiast może stać się bardzo ryzykowne podczas walki na stromych klifach lub w ciasnych przestrzeniach uzbrojonych w kolczaste pułapki – rodem prosto z Prince Of Persia. Nigdy nie zapomnę momentu, w którym kolega skoczył z urwiska i zmarł od obrażeń od upadku, ponieważ próbował ukraść mi zabójstwo elitarnego potworka swoim znakomitym łowcą hehe ;D


System rzemiosła i wytwórstwa towarów oraz przedmiotów w grze Continent of the Ninth® jest prosty acz efektywny oraz jest jednym z podstawowych czynników, zrzeszających całą społeczność C9. Powodem moich wnioskowań, iż graczy w tej grze połączy rzemiosło jest to, że można stworzyć kilka naprawdę wyjątkowych przedmiotów, lecz każdy z graczy może jedynie opanować jeden zawód z pięciu oferowanych przez grę.

  • Krawiec: Krawcowie trudnią się w wytwórstwie wszelakich rodzajów uzbrojenia i pancerza. Specjalizują się w obsłudze wszystkich rodzajów materiałów oraz płótna i mogą transmutować jedne tkaniny w inne o zupełnie odrębnych i niespotykanych właściwościach.
  • Hutnik: Hutnicy specjalizują się w wyrobie broni, jak również bardziej wytrzymałych elementów ozdobnych we wnętrzach siedzib gildii.
  • Szef Kuchni: Szef Kuchni może doskonale połączyć składniki w potrawy, które mogą zasilać jego zespół nawet przez bardzo długi czas. Stanowią coś w rodzaju buff’ów.
  • Alchemik: Alchemicy są niemalże podobni do kucharzy, ale lepsi są w tworzeniu szybko działających substancji – mikstur natychmiastowego wsparcia.
  • Handlarz słowem: Handlarze słowami trudnią się po trosze we wszystkich kategoriach transakcji, co pozwala na wytworzenie amunicji do broni strzeleckiej i palnej, zbieranie drzewa na opał do siedziby gildii po to, aby ognisko odnawiało graczom punkty HP oraz MP, a także wspaniale sprawdzają się, jako projektanci wnętrz i odpowiedzialni są za wystrój domostw.\

Sam proces tworzenia przedmiotów wydaję się być niezwykle skomplikowany – trudniejszy od tego, który spotkać możemy w produkcji Lineage 2. Spodziewajmy się spędzić wiele naszego jakże cennego przecież czasu, na zdobywanie bądź kupowanie od innych graczy potrzebnych nam surowców, materiałów, substancji i unikalnych recept. Zasadniczo, jeśli chcesz szybko awansować ze statusu czeladnika na rangę rzemieślnika, zawsze upewniaj się czy rozbiłeś wszystko, co może zostać rozbite podczas misji, że wskoczyłeś wszędzie tam gdzie dało by się wskoczyć oraz czy otworzyłeś wszystkie możliwe kufry z nagrodami itd. Wszystko to i wiele innych czynności pomoże nam zapełnić nasze pustki w depozycie materiałowym. Zbieraj, zbieraj i jeszcze raz zbieraj każdy skrawek materiału, który wypadł na ziemię – w tej grze nie ma rzeczy zbędnych, – co więcej nigdy nie ma ich za dużo!

Na chwilę obecną system gildii jest bardzo imponujący ze względu na ilość modyfikacji i ulepszeń, które wiceliderzy i liderzy poszczególnych gildii mogą wprowadzać. Przywódcy z podstawowych opcji mają do wyboru przypisywanie rang poszczególnym członkom ( na chwilę obecną mogłem mianować swoich podopiecznych na pięć różnych stanowisk: oficerów, członków honorowych, – którzy poświęcają się dla dobra gildii „eng. diligents”, członków zwyczajnych, nowo – przyłączonych oraz gości honorowych gildii). Członkom można również wyłączyć zdolność do wypowiadania się na czacie gildyjnym, która to opcja jest darem niebios – narzędziem w ręku Boga, dla wszystkich, którzy niegdyś prowadzili swoje własne gildie.

Podczas naszej gry pod całunem gildii, będziemy kolekcjonować dla niej bardzo cenne jak się potem okaże punkty, które będą mogły być przeznaczone przez lidera gildii po to by podnieść ranking i poziom gildii a także zakupić specjalne błogosławieństwa dla członków. Podnoszenie poziomu gildii, uruchamia specjalne dodatki, które możemy wykorzystywać do zwiększania prestiżu naszego zakonu tj. zakup specjalnego loga gildii, które pojawiać się będzie obok nazwy lub zakup siedziby gildii, jako ostateczny symbol mający na celu podniesienie naszego statusu wśród społeczeństwa Continent of the Ninth®. Największym jednak przywilejem dla członków gildii i dla niej samej jest fakt posiadania mocy zwiększających statystyki jej członków i dającym im przewagę na arenach C9 – oczywiście chodzi tu o buff’y.


Obecnie C9 posiada dwa zróżnicowane tryby PvP, choć nieco ponad osiem dostępnych jest w wersji dla koreańskiego klienta – i nie zostały jeszcze przetransferowane i zaadaptowane do klienta globalnego. Pierwszy tryb PvP to tak zwany ring pojedynkowy – gdzie gracze będą mogli zmierzyć się w szrankach jeden na jednego. W większości gier MMO, wyglądało to mniej więcej tak, że szliśmy i zaznaczali naszego potencjalnego przeciwnika, uzyskując tym samym fioletowe bądź pomarańczowe aury, widząc na ekranie licznik czasu i odliczania do rozpoczęcia walk. Oczywiście wszystko działo się w miejscu, w którym spotkaliśmy potentata do spuszczenia łomotu – C9 widzi to jednak troszkę inaczej. Ty i twój przeciwnik zostajecie teleportowani do specjalnej strefy pojedynków, która wygląda mniej więcej jak plaża z wieloma przeszkodami i z wielką połacią przestrzeni, – aby umożliwić jak najswobodniejszy przepływ energii z naszych umiejętności zarówno magicznych jak i zręcznościowych. Każdy pojedynek składać się będzie z trzech rund każda trwająca po trzy minuty .


Według mnie te trzy minuty śmigały sprzed oczu bardzo szybko a większość z rozegranych przez mnie meczów została rozstrzygnięta w oparciu o to, który z pojedynkujących się miał większą ilość punktów zdrowia, a nie ten, który został wyeliminowany drogą knock – out’u. Zresztą zwykłe porachunki nic nie znaczą, ponieważ WEBZEN wprowadził system pojedynków rankingowych i na swoich stronach prowadził będzie „ladder”, na którym widnieć będą nickname’y najlepszych duel’erów w świecie Continent of the Ninth®. W chwili pisania tego artykułu najlepszy gracz w systemie pojedynków miał około 212 wygranych i 51 przegranych, co może oznaczać, że w tak krótkim okresie czasu – zainteresowanie pojedynkami jest imponujące i wciągające. Ludzie rozegrali setki meczy PvP, choć nie winię ich za to, bo jest to na tyle dobrze dopracowane, że wciąga! Nawet na 20 poziomie, nie mając zrobionego questa na zmianę profesji uważałem, że mecze z moimi przyjaciółmi są bardzo wymagające i mimo iż byłem słabszy wygrywałem je – wykazując lepszą percepcję i zręczność. W grze liczy się naprawdę dobry timing i liczenie cooldown’ów - bo jest to główny czynnik przyczyniający się do naszych zwycięstw. W tej grze nie można po prostu spamować skillami i liczyć na to, że nasz przeciwnik uczyni to samo, – choć to poniekąd zależy od klasy postaci, którą gramy i która znajduje się naprzeciwko nas. To jest prawdziwa walka, ataki z wyskoków, uniki, roll’e, akrobacje, bloki, flankowanie naszego przeciwnika usilnie starając się wyprowadzić 5 + combo w celu zbliżenia się do zwycięstwa i dominacji!


Innym trybem PvP w grze C9, którego niestety nie doświadczyłem na własnej skórze jest tryb zwany wtargnięciem „eng – intrusion”. I z tego, co się orientuje polega na jak najszybszym czasie wykonania danej instancji przed drugim graczem – wszystkie chwyty dozwolone zabijanie samego przeciwnika – KS’owanie jego mobków, uniemożliwianie mu wyprowadzania comba, 50+ za które dostaje różnorodne premie. Na chwilę obecną jest to tryb wyodrębniony tylko, jako PvP, – jeśli się nie mylę z czasem taka opcja ma być dodana do normalnych instancji – gdzie intruzi będą mogli przeszkadzać w wykonywaniu lochów – dostając tym samym jeszcze lepsze nagrody. Teraz narzekałem na zanik jakiegokolwiek poziomu trudności przy wykonywaniu misji z drużyną, – ale jeśli podczas tego miałbym rywalizować z drużyną przeciwną natychmiast wycofałbym wszystkie zarzuty przedstawione parę akapitów wcześniej! Trzeba powiedzieć, że tryb PvE i tak otrzymał dużo troski i poświęcenia od deweloperów, ale tryb PvP otrzymał taki wyraz miłości, jakim matka darzy swoje jedyne dziecko!

Tak naprawdę o C9 mógłbym pisać w nieskończoność, lecz to jest moment, w którym czas zakończyć moją wypowiedź przesiąkniętą miłością i ekscytacją do gry Continent of the Ninth® i przejść do konkluzji. Gra z pewnością jest jednym z najlepszych tytułów spośród tych, które przyszło mi dla was opisywać w całej mojej karierze redaktora w serwisie MMORPG24.net. Design postaci, różnorodność instancji oraz perfekcyjnie wykonany i zaplanowany tryb PvP składają się na to, że będzie to zdecydowanie najlepsza gra z gatunku ACTION MMO w 2012 roku. Podczas gdy liczba możliwości w grze może być trochę przytłaczająca i zbyt obciążająca dla naszych szarych komórek, które nie będą w stanie ogarnąć takiego arsenału opcji, WEBZEN zadbał o to byśmy nie zwariowali i stworzył bardzo obszerne centrum pomocy dla nowicjuszy, gdzie można poczytać o każdej cesze, dotyczącej C9 – jedyne, co musimy zrobić, aby taką pomoc otrzymać to nacisnąć przycisk F1 na naszej klawiaturze. Brutalne lagi, które powodowały warpy w obrazie i spadek frame rate to jedyne bolączki, którym przyszło mi stawić się czoła testując dla was ową grę. Na szczęście wydaje się, że problemy te zostały rozwiązane w ostatnich dniach CBT. Myślę, że gdy bariera językowa i synchronizacyjna podczas oglądania przerywników filmowych zostanie zniesiona gra będzie gotowa na premierę na skalę globalną. Nie mniej jednak przyjdzie nam jeszcze z pewnością na to poczekać. W ostatnich dniach, pojawiła się informacja o pracach nad TvT oraz Relay PvP a także nad czwartą klasą postaci(zdradzę wam, że będzie to kobieta zwana Witchblade – ostrze czarownicy – a jej umiejętności będą bazować na czarnej magii, która posłuży do zaklinania jej broni). Takie informacje są zwiastunem sukcesu, jaki z pewnością odniesie WEBZEN jak i gra Continent of the Ninth®! Gorąco polecam Daniel „AsGoodAsItGets” Bosiacki.

Autor: | Data: 02/06/2012 19:32

Oceń grę:




Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Logowanie
 Nazwa Użytkownika

 Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?

Statystyki:
statystyka
TOP50 Gier MMORPG