Gości Online: 7
Zarejestrowanych Użytkowników: 17,643
Najnowszy Użytkownik: ~koperospl
Heat Online
Defiance
Perihelion
World of WarCraft
Iron Marshal

No właśnie statki... To przede wszystkim na nich opiera się cała rozgrywka w BGO. Po wyborze jednej z dwóch frakcji, w imię której chcemy walczyć, Ludzi albo Cylonów i stworzeniu swojego awatara w dość okrojonym kreatorze postaci stajemy przed wyborem naszej kosmicznej maszynki do zabijania. Na początku każda frakcja ma do wyboru po dwie klasy statków kosmicznych, których fanom serii nie trzeba przedstawiać. Myśliwiec i statek pomocniczy. Wraz ze zdobywaniem przez nas coraz wyższego poziomu możemy ulepszać naszego żuczka a następnie zamienić go na coraz to lepsze modele żeby wreszcie stać się dowódcą prawdziwego potężnego krążownika miedzygwiezdnych autostrad. Sama rozgrywka jest bardzo przyjemna. Jak na grę w oknie przeglądarki przystało, całą zabawę możemy kontrolować za pomocą myszki.

Ma pierwszy rzut oka interface może wydawać się skomplikowany ale wystarczy kilka chwil by przekonać się, że wszystko jest łatwo dostępne i tam gdzie być powinno. Sporym minusem jest ścieżka dźwiękowa. Na początku może wydawać się przyjemną dla ucha, w czasie walki jest dynamiczna i daje kopa do działania ale po kilku/kilkunastu godzinach ''pokojowego wydobywania surowców staje się nużąca i choć przypomina tą z serialu, skutecznie potrafi uśpić nawet najwytrwalszego gracza. Pod względem graficznym Galactica daje rade. Aż dziwne, że pomimo tego iż na dysku nie zalegają nam gigabajty danych gra nawet na słabym łączu się nie zacina. Wszystko jest gładkie dość realistyczne i błyszczące. Denerwujące natomiast bywa to, że zdarza się nam przelecieć przez asteroidę czy inny statek bez uszczerbku na zdrowiu. Świadczy to o niedbalstwie twórców. Trochę to niefajne...

Gra jest darmowa ale niezupełnie. Oczywiście możemy bawić się nie tracąc ani grosza ale niecierpliwi, którzy szybko się nudzą powinni przygotować się na częste mikropłatności ponieważ początki w BGO potrafią być znudzić prawie jak kolejny odcinek ''Na Wspólnej''. Warto jednak przebrnąć przez nudne początki zwłaszcza jeżeli jest się miłośnikiem pvp. W galaktyce trwają ciągłe walki o to od graczy zależy która frakcja będzie górą. Nieustannie trwają mniej lub bardziej zorganizowane ataki na posterunki przeciwników. Dużym minusem jest brak zamontowanego w grze komunikatora głosowego więc jeżeli nie gramy w gronie znajomych lub nie jesteśmy członkami szwadronu posiadającego takowy komunikator ciężko jest się zorganizować i przeprowadzić natarcie.

Walka jest tak dynamiczna i wymaga tak dużego skupienia, że mało jest czasu na beztroskie chatowanie połączone z manewrowaniem. Bigpiont jeszcze raz pokazało, że zasługuje na miano lidera na rynku przeglądarkowej rozgrywki. Nie jest to może arcydzieło ale potrafi wciągnąć. W mojej dziesięciopunktowej skali daje jej 7.