Pierwszy dzień (nie)udanego wydarzenia. Relacja dla was!
Dodane przez Evans dnia Styczeń 18 2013 20:00:00
Witam wszystkich czytających oraz użytkowników naszego portalu. Kilka razy już zapowiadaliśmy dla was szczegółową relację z całego czasu trwania eventu Intel Extreme Masters w Katowicach w dniach 18-20 Stycznia 2013 roku. I tak oto jesteśmy! Dotarliśmy już wczoraj, specjalnie po to by specjalnie dla was relacjonować cały event. Rok 2013 dla gamerów zacznie się wyjątkowo dobrze, pierwszy kwartał zwłaszcza. Teraz co dziennie strona będzie edytowana gdyż będę co dzień dodawać nowe zdjęcia oraz informacje na temat wydarzenia. Teraz zapraszam was do przeczytania krótkiej relacji, oraz obejrzenia galerii z eventu.. Lecz nie do końca ze środka spodka.. Sami dowiedzcie się co takiego się nam przydarzyło....

Dzień 1.. Godzina 10:00, wraz ze znajomymi ja i moja fotograf czekamy na wejście do spodka. W prawdzie planowany start był nieco wcześniej, ale nikt nie dopilnował by wszystko było dopięte na ostatni guzik. I tutaj po raz pierwszy organizatorzy dali ciała. Z początku pod wejściem do spodka był tylko jeden punkt, strefa 2, jednak po kilkunastu minutach utworzono strefę 3 przez którą również ludzie będą mogli wchodzić, jednak nie jest to takie proste. Sam spodek robił ogromne wrażenie, co ciekawsze, przed samym obiektem naszym oczom ukazuje się kilkunastometrowy telebim na którym widać rozgrywane mecze. Zaskakujący widok w centrum Katowic...

Spodek oraz Telebim.


Czekaliśmy i czekaliśmy. Tutaj organizatorzy dali ciała po raz drugi.. Pierwsi ludzie zostali wpuszczeni o godzinie 12:37. Czyli cała zabawa opóźniła się tylko o dwie i pół godziny.... Sam ten czas nie znaczy nic, gdyby nie to że na zewnątrz panował mróz bliski -4 stopniom. Więc grube gratulacje dla organizatorów. Jako pierwsi do spodka dostali się akurat moi znajomi, ja z przyczyn technicznych musiałem wrócić na moment do kwatery. Potem było już tylko gorzej. Znajomi zadzwonili do mnie i opowiedzieli mi jak wyglądało wejście... "Bramkarze" wpuszczali pojedynczo, tym samym sprawdzając stan bagażu który mieli ze sobą oraz ekwipunku.. Rekwirowano wszystko w butelkach o większej pojemności niż 0,5 litra. Mojemu koledze zarekwirowano 2 litry Nestea gdyż stwierdzili że to niebezpieczny przedmiot.. Nie muszę chyba tego komentować? Chwilę później pojawili się elektrycy którzy za pomocą taśmy izolacyjnej przyklejali czujniki elektryczne do ścian, czujniki te miały liczyć ile osób weszło na teren spodka... Po raz trzeci organizatorzy dali ciała...

Mecz AZUBU vs CGC


Postanowiłem wrócić pod spodek o godzinie 14:20... Gdy pojawiłem się na miejscu, byłem bardzo zdziwiony... Kolejka od drzwi po prawie sam koniec parkingu nie wyglądała zbyt zachęcająco. Postanowiłem nakręcić kilka scen do materiału, i udałem się do wejścia... To co ujrzałem przeszło wszystko.. Ludzie tłoczyli się pod drzwiami i czekali z euforią aż grube karki - ochroniarze łaskawie wpuszcza nas do środka. Nie stety nie dzisiaj....

Zatłoczone wejście do Spodka


Trzeba żyć dalej... Czekaliśmy tam kilkanaście minut, jednak po chwili wpadliśmy na pomysł by spróbować innego wejścia. Udaliśmy się na piętro skąd ciągle wychodzili ludzie. Udaliśmy się pod drzwi by zapytać ochronę co jest nie tak. Usłyszeliśmy tylko " WEJŚCIE JEST NA DOLE". Po tym zatrzaskiwali drzwi i tylko wypuszczali pojedyncze osoby... Co mnie rozbroiło? Do tego samego ochroniarza po momencie podeszła grupa chłopaków. Trzymali w rękach przepustki i prawie krzyczeli " Dajcie nam wejść, my za 5 minut gramy! ". Reakcja ta sama. To przeszło wszystko, po raz czwarty organizatorzy dali dupy po całości... To co się tam działo było po prostu żenadą. Na dworze mróz doszedł do -5 stopni, nie było ani przyjemnie ani ciepło...

Grupka graczy próbująca dostać się do hali


Udaliśmy się z powrotem na dół do strefy 2. Czekaliśmy już równą godzinę. Co jakiś czas ochrona wpuszczała pojedyncze osoby. W końcu usłyszeliśmy komunikat że SPODEK JEST PRZELUDNIONY I NA RAZIE NIE WPUSZCZĄ NIKOGO. Totalna żenada. Teraz przed spodkiem było już około 400 osób. Żadna więcej nie dostała się na teren obiektu. Niektórzy w determinacji używając dostępnego Wi-Fi włączali mecze LOL'a na telefonach, i oglądali. Innego wyjścia nie było. Przed ogromnym telebimem zebrała się porządna grupa ludzi... Wszyscy oglądali jak dzielny MyM walczy.. Oczywiście MyM wygrał dominując przeciwnika...

Fani oglądający mecze w telefonach.


Po kolejnych 30 minutach usłyszeliśmy komunikat ZA 40 MINUT ZACZNIEMY WPUSZCZAĆ KOLEJNE OSOBY. Odpuściliśmy... Niektórzy próbowali oswobodzić atmosferę gdyż zaczęło robić się nerwowo. Wszyscy razem używaliśmy ulti głośno krzyczą i śmiejąc się.. To było akuratnie bardzo pozytywne gdy grupa 100 osób w jednym momencie krzyczała "ULTI AAAAAAA". Jednak my postanowiliśmy wrócić do domu. Do końca rozgrywek w dzisiejszym dniu pozostały tylko 2 i pół godziny. Więc nie warto. Byliśmy głodni, wyziębieni i zmęczeni czekaniem przed drzwiami.. Postanowiliśmy nagrać końcówkę materiału i zrobiliśmy kilka zdjęć by uzupełnić galerię..

Spodek oraz telebim przed godziną 18


Wróciliśmy do domu o godzinie 18. Zjedliśmy obiad i włączyliśmy streama gdzie oglądaliśmy mecze lola. Co ciekawe, przypadkiem zauważyłem że z naszego okna widać telebim, na którym widać mecze. Więc bez problemu mogliśmy oglądać z okna w kiepskiej jakości. Postanowiliśmy więc spędzić koniec dnia oglądając stream i uploadując zdjęcia na serwer. Wraz z naszą ekipą postanowiliśmy że na kolejny dzień umówimy się z Danielem B. który wraz z ekipa Health Potion Multigaming ma grać, i razem wejdziemy do środka obiektu. Kolejny dzień z pewnością będzie bardziej owocny niż dzisiejszy.

Widok z okna


Na dzisiaj to już koniec, kolejna relacja oraz galeria już jutro dla was. Jutro na pewno dostaniemy się do środka i relacja z pewnością będzie bogatsza od dzisiejszej. Teraz na zakończenie obecna tabela punktów z dnia dzisiejszego.

Azubu Blaze 2-0
MyM 1-2
Curse NA 1-1
GBG 1-2


Dzisiaj to już koniec, zapraszam do opisywania waszych relacji z IEM oraz rozmowy. Do zobaczenia przy jutrzejszej relacji, a i być może na miejscu w Katowicach. Tym czasem to wszystko, pozdrawiam was serdecznie, z Katowic - Michał "NVuser" S.
Rozszerzona zawartość newsa